poniedziałek, 21 stycznia 2013

Tort Dacquoise

Tam da ra daaaaam!
Panie i Panowie, oto on- jedyny, wspaniały...CUDOWNY!
Miłość do niego narodziła się w 2004 roku, kiedy w wakacje pracowałam w Cukierni Adama Sowy na Starówce w Gdańsku. Czy ktoś go jeszcze nie zna?

Tort Dacquoise w swej wspaniałości!


Przepis zaciągnęłam z bloga Moje Wypieki i tak, jak Dorota dodałam masę kajmakową. Teraz już tego nie zrobię. Dlaczego? Bo w torcie od Sowy jej nie ma. Nie oznacza to, że tort traci na wartości- o nie, nie, nie! Jest po prostu ciut za słodki ;)

Składniki na 2 blaty bezowe:
  • 6 białek, w temperaturze pokojowej
  • 300 g drobnego cukru do wypieków
  • 2 łyżki cukru demerara
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • szczypta soli
  • 8 suszonych daktyli
Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia i na niej odrysowujemy 2 koła talerzem śniadaniowy- ok. 23cm. 
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.

Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywno. Dodajemy łyżkę octu i dalej ubijamy dodając po jednej łyżce cukru. Na koniec dodajemy pokrojone w drobne kawałki daktyle.

Za pomocą szpatułki wykładamy masę białkową na odrysowane kręgi i pieczemy 5min. w temp. 180 stopni, a następnie zmniejszamy temperaturę do 140 i pieczemy 90min.

Po upieczeniu uchylamy piekarnik i pozostawiamy bezę do wystygnięcia.- u mnie trwało to ok. 2 godzin.

Składniki na krem:
  • 250g sera mascarpone
  • 300ml śmietany kremówki (użyłam 36%)
  • 1 łyżka cukru pudru (pominęłam)
  • 150g masy kajmakowej (użyłam gotowej z puszki, ale następnym razem pominę)
  • pół szklanki orzechów włoskich
  • 10 daktyli
Orzechy i daktyle drobno siekamy. Serek mascarpone łączymy z masą kajmakową- użyłam do tego miksera. W oddzielnej misce ubijamy kremówkę.- Pod koniec ubijania można dodać cukier puder. 

Śmietanę dodać do miski z mascarpone i kajmakiem. Delikatnie łączymy całość łyżką, aby śmietana nie opadła za bardzo. Na koniec dodajemy orzechy i daktyle i ponownie mieszamy.

Bezy przekładamy kremem, wierzch posypujemy kakao i cukrem pudrem. Dowolnie dekorujemy
WAŻNE! Tort kroimy gorącym nożem- beza nie będzie się mocno kruszyła.

 

Teraz zaparzamy dzbanek mocnej, gorzkiej kawy i odpływamy!
Ania

Ps. Nie mam niestety zdjęć po przekrojeniu ponieważ przyszli goście i nie było czasu na sesję specjalną :) 





36 komentarzy:

  1. Ooooo mamooooooo... jakże bym sobie takiego choć kawałeczek... taki maciupki choć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, wiem...pewnie nie możesz, co?

      Usuń
  2. wygląda zabójczo:) rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mój układ pokarmowy nie poradziłby sobie z tak potężną dawką kalorii, ale Twój tort Aniu wygląda bosko!!! widać, że krem jest idealny, gratuluję! cudowny wypiek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, trzeba mieć "doświadczenie" w pochłanianiu takiej porcji cukru :D Ja sie już chyba przyzwyczaiłam...Chociaż powiem Ci, że bez kawy nie dałabym rady ;)

      Usuń
  4. ojojoj ale mi ślinka pociekła! idę po ścierkę :)) błagam o kawałeczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyśmy tylko mieszkały bliżej Ciebie, to kawałek bym z pewnością dla Ciebie naszykowała!

      Usuń
  5. Wiesz co? Moze i lepiej, ze nie mialas czasu na sesje zdjeciowa wnetrza tego cudenka...:)))
    Kusicielko Ty...:p
    Buziaczki!:*

    OdpowiedzUsuń
  6. tort znam, ale jakoś nigdy nie miałam okazji go ani jeść ani zrobić:( może dlatego, że nie lubię mega słodkich wypieków. A wygląda zabójczo!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: warto spróbować na pewno, mimo iż rzeczywiście należy do meeeeeeeeeeeeeeeeega słodkich ;)

      Usuń
  7. no więc ja znam go tylko z opowieści koleżanki ... wygląda wspaniale !
    oj skusiłabym się na kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, wejdź na stronę cukierni sowy i zobacz gdzie jest najbliższa. Wiem, że każdy lubi domowe wypieki, ale warto spróbować "oryginału" od Sowy :)

      Usuń
    2. w moim mieście jest cukiernia Sowy od jakiegoś czasu...
      nawet ostatnio tam zamawiałam torty (ale nie ten)dla siostry mojego męża, która mieszka w Niemczech, jak jedziemy tam na jakąś imprezę, to zawsze przypadnie na kogoś wieźć do Berlina polskie wypieki :)
      jesteś kolejną osobą, która właśnie ten tort zachwala, jeśli dobrze pamiętam koleżanka mówiła, że można nawet po kawałku kupować, tak?

      Usuń
    3. Nie wiem, jak jest teraz, ale jak pracowałam można było kupić 1/8 tortu za 5zł :) Teraz pewnie ciut drożej.
      Polecam jeszcze tort truflowy (biały)- równie słodki...Jak szaleć, to na całego! Ja niestety najbliższą cukiernię mam w Łodzi- 60km od domu ;/ Specjalnie po ciasto śmigać nie będę :(

      Usuń
    4. już mi za dużo nie polecaj! ja przez to kulinarne blogowanie, będę musiała garderobę na rozmiar większa wymieniać :))
      ps. ale zapamiętam, truflowy powiadasz :)

      Usuń
  8. tort wygląda ... ekstra, przepysznie... nie wiem jakie określenie będzie najwłaściwsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały bezowy torcik ! Pięknie wygląda i bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślina mi właśnie pociekła po klawiaturze :)) Przyznaję się bez bicia jeszcze nigdy nie próbowałam - ale czas to zmienić :))Ściskam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, najwyższy czas zakasać rękawy i spróbować tego cuda ;) Mimo wszystko polecam oryginał u "Sowy" na początek. ;)

      Usuń
    2. To by było... sobota rano a ja krzyczę Artur pobudka jedziemy na ciacho :) On mi na to, kobieto po południu gdzieś wyskoczymy, a ja mu odpowiadam po południu to my dopiero tam dojedziemy :) z Opola do Gdańska jest raptem... od groma kilometrów :)) To raczej pozostanę przy Twoim cudzie :))

      Usuń
  11. wygląda na prawdę apetycznie i pięknie. masz talent :) mi by raczej nie wyszło haha xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elficzna. Chociaż nie szalałabym z tym talentem...Tort jest banalnie prosty, a cieszy oczy i podniebienie. Ptysie już opanowałaś- widziałam dowody. Teraz czas na tort bezowy :)

      Usuń
  12. Piękny Ci wyszedł ten tort! Zazdroszczę gościom :)

    OdpowiedzUsuń
  13. to mój ulubiony "sowi" tort :-D Twoja wersja wygląda cudnie, choć ja pewnie ten kajmak dodałabym i za drugim razem :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja go nie znam, chociaż wiele o nim słyszałam. Chyba muszę sama go zrobić i ocenić :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. taką porcję chętnie bym zjadła. Nie zawsze wychodzą mi bezy, tak ładne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj znamy takie pyszności, ślinka cieknie...wow!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam to ciacho, mmm...

    OdpowiedzUsuń
  18. Anula!!!!!!!! siem zaslinilam!!!!!!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepyszny, nieziemski, uzależniający tort. Myślę jednak, że masa kajmakowa jest ważna i nie można jej pominąć.

    OdpowiedzUsuń

Wystąpił błąd w tym gadżecie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...