Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 stycznia 2014

Migdałowe muffiny na maślance

Uwielbiam takie soboty, kiedy śpię tak długo, że aż bolą plecy. Takie soboty, kiedy pierwszą rzeczą, którą robię po przebudzeniu jest przytulenie książki.

Później łapią mnie wyrzuty sumienia nic-nieróbstwa i błogiego lenistwa. Idę na zakupy ( z soplami w nosie), zabieram się z Sebastianem za sprzątanie i jem obiad. 

Znów dopada mnie leń....

Pokładam się na rogówce, piję zrobioną przez męża kawę i wyglądam za okno. Oglądam śnieg mieniący się w słońcu i ludzi z przykurczonymi szyjami.

Nie wytrzymuję w jednej pozycji i idę do kuchni. Wyciągam wszystkie składniki, miskę i widelec. 25minut później wyciągam z piekarnika pachnące muffiny.


Znów jestem na rogówce. Tym razem z muffinką w prawej i ginem z tonikiem w drugiej ręce. Jest piękna sobota. Chwilo trwaj!

Chcecie coś dobrego, szybkiego i brudzącego wyłącznie miskę i widelec? Te muffinki są dla Was!

piątek, 13 grudnia 2013

Keks na kęs

Keks to ciasto, które nie potrafię jednoznacznie zakwalifikować do typu Świąt. U mnie w rodzinie pojawiał się na Wielkanoc i Boże Narodzenie, ale kompletnie nie znam jego pochodzenia.

Mam natomiast wspomnienia, piękne wspomnienia!
Keks zawsze był u mojej nieżyjącej już prababci. Odkąd pamiętam prababcia wyglądała tak samo sędziwie. Zawsze niska, szczupła, z grubymi rajstopami na nogach i ogromnymi oczami miło na mnie spoglądającymi. Prababcia to była kobieta wierząca w to, co pokazują w tv. Pamiętam dobrze dzień mojej matury pisemnej z historii i to, jak po powrocie moja mama opowiedziała mi anegdotę:

Prababcia przyjechała do nas na tydzień- dwa, a w dniu mojej matury obejrzała reklamę, z której można było wysnuć, że osoba pijąca Actimela zda wszystkie egzaminy...No cóż, ja nie wypiłam i babcia się martwiła ;)

Obyło się na szczęście bez Actimela, ale co babcia się nadenerwowała...

W każdym razie keks to w mojej głowie ciasto prababci Marysi, choć wiem, że jej córka, a moja babcia Irenka również je piecze. Piecze kilka tygodni wcześniej, owija w ściereczkę i chowa, aby "nabrało smaku" do Świąt.


środa, 20 lutego 2013

Muffiny wytrawne

Koleżanka ok. 1,5 tygodnia temu opowiadała, że jej mąż widział nadlatujące gęsi. Chyba nawet nabrałam się na chwilową odwilż i słońce za oknem. Na prawdę miałam wrażenie, że wiosna jest tuż, tuż, a prognozy męża mojej koleżanki się sprawdzają. Dziś już wiem- na pogodynkę w TVN ów mąż się nie nadaje :)
U nas śniegu, jak w górach. Sypie na całego i mąż znowu robi za "tap szpadl". Odwiedził nas nawet ziomek z dzieciństwa...ale o tym na końcu!

Teraz muffiny i to nie byle jakie! Moje pierwsze, wytrawne- pyszne! Obawiałam się, że będą suche i szybko staną się czerstwe. Nic mylnego! Polecam, jako przekąskę na domowych imprezach.


Składniki na 12 sztuk:
  • 250g mąki (użyłam pełnoziarnistej żytniej)
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli, pieprzu i papryki ostrej
  • pół świeżej papryki
  • 2 pory
  • kilka plasterków salami
  • 2 jajka
  • 250ml jogurtu typu greckiego
  • 50ml oleju

Paprykę i salami kroimy w kostkę, a por w plasterki. Wszystko krótko podsmażamy na łyżce oliwy i odstawiamy do ostygnięcia.

Mąkę mieszamy z sodą, przyprawami i ostudzonymi warzywami z salami.

W oddzielnym naczyniu łączymy olej z jogurtem i jajkami. Łączymy składniki suche z mokrymi i łyżką nakładamy ciasto do blachy na muffiny wyłożonej papilotkami.

Pieczemy ok. 25min. w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Muffiny są świeże przez 2 dni- później nie wiem, bo już wszystkie zostały zjedzone :)


A na koniec pozdrowienia od mojego ziomka!


środa, 2 stycznia 2013

Muffiny orzechowe z masą makową

To już 2 dzień nowego roku, a u mnie jeszcze babeczki, które gościły na świątecznym stole. To wszystko przez, a tym samym dzięki wizycie brata ze szwagierką ;) 
 Teraz już jestem- zwarta i gotowa. Czekam na nowe i lepsze w 2013 roku!

Życzę Wam wszystkiego dobrego! Mnóstwa kulinarnych przygód i ciekawych smaków. Radości z tego, co robicie i wytrwałości w podążaniu za tym, czego pragniecie!
Ściskam Wam gorąco!


Składniki na 12 sztuk muffinów:
  • 80g mielonych orzechów
  • 250g mąki
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • jajko
  • 120g cukru
  • 120ml oleju roślinnego
  • łyżka śmietany
+ masa makowa
+ krem do dekoracji
Łączymy wszystkie składniki masy makowej i odstawiamy.
Wszystkie składniki suche na muffiny mieszamy w misce. Oddzielnie łączymy składniki mokre, które przelewamy do miski ze składnikami suchymi. Całość mieszamy niezbyt dokładnie łyżką.

Blachę wykładamy papilotkami. Do każdej wkładamy po łyżce ciasta. Następnie z masy makowej lepimy kulki o średnicy ok. 2cm i wkładamy do papilotek. Następnie uzupełniamy papilotki pozostałym ciastem.

Muffinki pieczemy w 180 stopniach przez 20-25 min.

Po ostygnięciu dekorujemy mascarpone wymieszanym dokładnie mikserem z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym.


Moje babeczki były jedną z głównych ozdób na wigilijnym stole. Na zdjęciach sami widzicie jak się prezentowały...Podobają się? Kubraczki to dzieło Miejskiej Kury, której "wytwory" pokochałam śledząc blog Bistro Mamy np. tu, albo tu. Po obejrzeniu tego drugiego od razu skontaktowałam się z "Kurką" i poprosiłam o coś dla moich babeczek. Zachęcam Was do odwiedzin obu blogów- nastawcie się na piękne, papierowe rękodzieło u Miejskiej Kury i smakowite cuda u Bistro Mamy...

Ściskam jeszcze raz życząc samych dobroci w 2013 roku!
Ania

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Orzechowe muffiny z nutą pomarańczową

Świąteczne? Skoro mamy orzechy i pomarańcze to się nadają!
W oryginalnym przepisie były z mielonymi migdałami i kawałkami pomarańczy ułożonymi na wierzchu. Ja dodałam mielone orzechy laskowe i dżem pomarańczowy do środka. Pycha!



Składniki na 12 sztuk:
  • 80g mielonych orzechów
  • 250g mąki
  • 50g kandyzowanej skórki pomarańczowej ( o tym następny post :) )
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 jajka
  • 125g cukru
  • 80ml oleju roślinnego
  • 150g jogurtu (dodałam jogurt bałkański)
  • sok z całej pomarańczy
  • 50g dżemu pomarańczowego
+ polewa:
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 50g masła
W dwóch miskach łączymy suche i mokre składniki. Do suchych dolewamy składniki mokre i mieszamy łyżką niezbyt dokładnie.
Do każdej z papilotek nałożyć po łyżce ciasta, później po pół łyżeczki dżemu pomarańczowego. Na koniec uzupełniamy papilotki ciastem do 3/4 wysokości.


Pieczemy w 180 stopniach ok. 20-25 min.

Po ostudzeniu muffinów rozpuszczamy w kąpieli wodnej czekoladę z masłem. Polewamy wierzch i dekorujemy wg. uznania. Do swoich muffinów wykorzystałam dodatkowo gwiazdki cukrowe Dr. Oetker.



I jak, nadają się na Święta?

poniedziałek, 22 października 2012

Muffiny gruszkowe

Wzięłam do ręki książkę "Muffiny. Małe, ale za to przepyszne" zakupioną w Lidlu. 
Przerzuciłam kilka stron i padło na muffiny gruszkowe. Baaardzo soczyste, słodkie i dość miękkie dzięki zawartości jogurtu naturalnego.


Zamieszczam zdjęcie ze składnikami i przepisem. Dziś strajkuję i się nie rozpisuję! :)


Do moich muffinek dodałam dodatkowo 3 zmielone w moździerzu "torebki" z nasionami kardamonu. To jedyna różnica między moim wykonaniem, a oryginalnym przepisem.


Po wystudzeniu przybrałam skropionymi cytryną cząstkami gruszek. Posypałam cukrem pudrem i przyprawą do kaw i deserów Kamis. Na koniec kuwertura z ciemnej czekolady :)


Jakie są Wasze ulubione muffiny?
Pieczecie też muffiny wytrawne i na słono?

Miłego wieczoru!
Andźka


sobota, 13 października 2012

Muffiny z masłem orzechowym i nugatem

Pachnące, orzechowe, chyba świąteczne...


Do ich zrobienia wykorzystałam swoje masło orzechowe. Zmodyfikowałam lekko przepis Nigelli Lawson. Pozmieniałam trochę proporcje i zamiast snickersów dodałam nugat kupiony przypadkiem w Estonii. Szukałam podobnego na allegro, ale nie znalazłam. Szkoda! Może Wy wiecie, gdzie można coś takiego dostać? Jest u nas w sklepach???

Składniki na 12 muffinów:
  • 300g mąki pszennej
  • 100g cukru (u mnie pół na pół biały z brązowym)
  • 1,5 łyżki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3 spore łyżki masła orzechowego
  • 60g stopionego masła
  • duże jajko
  • 175ml mleka
  • 40g pokrojonego w kostkę nugatu
Wymieszałam łyżką mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Dodałam masło orzechowe i mieszałam do uzyskania konstystencji ciasta na kruszonkę. Następnie wlałam roztopione masło, mleko i wbiłam jajko. Większość nugatu wsypałam do ciasta i mieszałam całość. Pozostawiłam ciasto z delikatnymi grudkami.
Papilotki napełniłam do 3/4 wysokości i piekłam ok. 22 min. w 180 stopniach.

Po ostygnięciu polałam kuwerturą, a potem jadłam i jadłam i jadłam....:)





Ps. A tu wspomniany nugat

środa, 5 września 2012

Kakaowe muffiny z malinami i mascarpone

Od poniedziałku próbowałam się zebrać i upiec muffinki. Jednak dopadł mnie leń- i to jaki!
Dzisiaj czas było wziąć się w garść i coś z tym leniem zrobić, tym bardziej, że jutro wyjeżdżam na kilka dni i okazji nie będzie...

Przepisów na muffinki jest tysiące. Tysiące jest też dodatków. Tym razem postawiłam na muffinki "mieszane", do których przygotowania nie używa się miksera. Aby nie było nudno dodałam maliny do ciasta, a na koniec udekorowałam serkiem mascarpone.
W muffinkach wyczuwalne są rozpływające się maliny, ciasto jest lekko wilgotne, a dzięki dodaniu trochę cukru brązowego- chrupiące na brzegach. Pyyyycha!


Składniki na 12 sztuk:
  • 300g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 170g cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 250ml mleka
  • 90ml oleju
  • 1 jajko
  • 2 duże garście malin
  • opakowanie mascarpone (250g) 
  • 1,5 łyżki cukru pudru
  • 12 malin do dekoracji
Zaczynam od wymieszania łyżką wszystkich składników suchych. Dodaję jajko, olej, mleko, maliny i całość mieszam "nieskładnie". Nie przejmujcie się, jak powstaną grudki- one są nawet wskazane! :)
Po wymieszaniu całości, nakładam ciasto do 3/4 wysokości papilotek i wkładam do piekarnika na 20-25min. w temperaturze 180 stopni. Wyciągamy muffinki z piekarnika i studzimy do temperatury pokojowej.

W czasie gdy jeszcze pieką się muffinki miksuję ser mascarpone z cukrem pudrem i wstawiam go do lodówki na 45 min.

Jak muffinki nie są już ciepłe, dekoruje je schłodzonym mascarpone i malinką.


Smacznego! :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...