Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalewka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 sierpnia 2013

Aroniówka- nalewka z aronii ♥

Dzisiejszy dzień upływa leniwie. Od rana korzystamy ze słońca i wygrzewamy się na leżakach na tarasie.
W przerwach doglądam dojrzewających pomidorów koktajlowych w ogrodzie i przygotowuję szybki obiad. Później kawa, rozwiązywanie krzyżówek z teściami i dalsze błogie lenistwo przerywane przesuwaniem leżaka w pogoni za uciekającym słońcem.

Coś ucieka.... Lato się kończy. 

W Bełchatowie nie ma już moreli, a bób zaczyna przypominać starą fasolę. W nocy powoli zaczynam przymykać okno. Idzie jesień...

Nie powiem, że jesieni nie lubię. W końcu daje nam pyszne orzechy i wspaniałą dynię, ale jakoś tak już mi tęskno do świeżych truskawek i "chrupiących" czereśni. Jakoś w tym roku lato przeleciało mi przez palce.

Dlatego choć nalewki większości kojarzą się z zimą i koniecznością rozgrzewki, to mi przypominają lato, gorące słońce i wylegiwanie się na trawie.


Takie wspomnienia zawsze przynosi mi aroniówka, którą raczę się w pochmurne, jesienne dni lub w zimowe, śnieżne wieczory. 

Pierwsza aronia pojawiła się właśnie na targach. Będzie dostępna jakoś przez 3 tygodnie. Później coraz rzadziej będzie dostać jędrne owoce.

Aronia zjedzona prosto z krzaka zawiera dużo goryczy i jest mało smaczna, ale sok, dżem, czy nalewka z aronii są wyśmienite!

Co ważne, aronia zawiera dużo witaminy P oraz reguluje poziom ciśnienia we krwi. Nic, tylko szamać przetworzoną aronię i cieszyć się z jej dobroczynnego działania ;)

Składniki na ok. 2 litry aroniówki:
  • 1kg owoców aronii
  • 1l spirytusu
  • 1kg cukru
  • 1l wódki
  • sok z całej cytryny lub limonki
Owoce aronii myjemy, osuszamy ręcznikiem i wkładamy do zamrażalnika na co najmniej 2-3 dni. Dzięki temu pozbędziemy się nieprzyjemnej goryczki tych owoców.

Po przemrożeniu aronię wsypujemy do dużego słoja, zasypujemy cukrem i zalewamy spirytusem.

Odstawiamy słój na 6 tygodni, a przez kilka pierwszych  dni codziennie nim wstrząsamy, aby cukier się rozpuścił.

Po 6 tygodniach przelewamy nalewkę przez sito, aby pozbyć się owoców. Dolewamy litr wódki, sok z cytryny lub limonki i mieszamy.

Przygotowujemy sobie sitko wyłożone cieniutkimi chusteczkami niearomatyzowanymi (najlepsze są takie z prostokątnego pudełka) i filtrujemy aroniówkę, aby do butelek przelewać czystą nalewkę bez pływających kawałków owoców.

Po przefiltrowaniu całości rozlewamy nalewki do butelek, zakręcamy i czekamy do pierwszych chłodnych dni, kiedy przyda się aroniówka na rozgrzanie! :)


sobota, 29 września 2012

Nalewka z węgierek

Czekałam, czekałam i nie wyczekałam. Na rynku pojawiły się pierwsze węgierki. Nie dajcie się zwieść namowom sprzedawców w sezonie letnim, gdyż prawdziwa węgierka dojrzewa i nadaje się do zbioru od połowy września do końca października. To, co znaczna część sprzedawców nazywa "węgierkami" w lipcu, zazwyczaj jest śliwą o znaczącej nazwie "prezydent". Moja jest niby kolejną "węgierką", ale brakowało jej typowego szarawego nalotu...Dlatego mimo prawidłowego dla niej czasu zbiorów, to chyba nie ona ;/


Na razie kupiłam niecałe 1,5 kg. Na większy zakup i czas powideł poczekam jeszcze 2-3 tygodnie, kiedy śliwki złapią pierwsze wieczorne przymrozki.

Z moich śliwek zrobiłam nalewkę- mocną, bursztynową i słodziutką. Co roku robię 2-3 butelki, aby część wypić w zimowe wieczory. Reszta leżakuje i "dojrzewa"...mhmmm

Składniki na 1,5l nalewki:
  • 1,2kg węgierek
  • 1litr spirytusu
  • 1kg cukru
+ 0,5l wódki do "rozcieńczenia" po 6tygodniach leżakowania.

Owoce myjemy, kroimy na pół i wydrążamy pestki. Wkładamy do dużego słoja i zasypujemy cukrem. Do słoja zawsze wkładam kilka pestek bo nadają goryczki. Bez nich, to nie to samo!
Zasypane owoce cukrem od razu zalewamy spirytusem, zakręcamy mocno słoik i wstrząsamy całość. Słoik odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce na 6 tygodni. Do czasu rozpuszczenia całego cukru, codziennie nim delikatnie trzęsiemy.

 
 

Po 6 tygodniach odsączam owoce, wlewam 0,5l czystej wódki i całość filtruję przez bezzapachowe chusteczki higieniczne. Nalewkę rozlewamy do butelek.

U mnie na zdjęciu nalewka zeszłoroczna :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...