Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 marca 2013

Szaszłyki z krewetkami

Dobry robal nie jest zły, prawda? A jak owy robal jest w towarzystwie cytryny, oliwy i czosnku, to jest to kwartet idealny!


Długo nie musiałam się oswajać z krewetkami, Sebastian też nie. Teraz jak na to patrzę, to nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać? W końcu trzeba się dzielić, a była szansa, że może nie zasmakuje i robactwo będzie tylko na moim talerzu...

Krewetki grillowałam na patelni grillowej, ale o tym kiedy indziej. Teraz podaję składniki i myślami wracam do wczorajszego obiadu, po którym nawet już brudnych naczyń nie ma ;)

Składniki dla 2 osób:
  • ok. 300g białych krewetek
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • sok i skórka starta z połowy cytryny
  • ew. sól i pieprz do smaku
  • patyczki do szaszłyków 

Krewetki wykładamy na talerz i odstawiamy do rozmrożenia na 1-2 godziny. Po tym czasie krewetki obmywamy wodą i osuszamy ręcznikiem papierowym.

Do małej miseczki wlewamy oliwę i sok z cytryny. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i startą skórkę z cytryny. Można dodać również sól i pieprz, ale moim zdaniem czosnek wystarczy, aby krewetki nabrały smaku.

Krewetki nadziewamy na patyki do szaszłyków.- U mnie pomieściło się 4-5 krewetek na jednym patyku.

Następnie każdy z szaszłyków dokładnie nacieramy przygotowaną marynatą- użyłam do tego silikonowego pędzelka kuchennego.

Rozgrzewamy patelnię i grillujemy krewetki po 2, max. 3 min. z każdej strony. Podajemy z ryżem i sosami.


U mnie chutney z kolendrą i nowy, domowy sos chilli, o którym będzie jutro ;) 


Delektujcie się końcem weendu!


wtorek, 19 lutego 2013

Krewetki w białym winie i jak nie cieszyć się z nowego

W końcu doczekałam się wagi, takiej zwyczajnej wagi kuchennej. Wszystko do tej pory robiłam używając miarki, ale odnośnie jej precyzji można mieć kilka uwag.

Nareszcie mnie olśniło, że nie muszę kupować kolejnego grata, który będzie stał na widoku i się kurzył. Poszłam do sklepu i kupiłam malucią, taką tyci, tyci wagę elektroniczną z szybką, na której stawia się produkty do ważenia. Szczęśliwa wróciłam do domu, zrobiłam z jej pomocą ciasto białkowe i schowałam wagę do szafki.

Po kilku godzinach wpadł do Nas znajomy, a ja zadowolona lecę do kuchni pokazać "cud techniki", jakim jest elektroniczna mini wersja wagi kuchennej. Biorę w rękę i czas staje w miejscu....W tym momencie widzę, jak szklany blat wagi odlepia się od całości, wymyka z moich rąk i z hukiem spada w czeluści kuchni. WTF??? Chciałoby się krzyknąć, ale gryzę się w język..."Miałam wagę"- mówię już na głos...

Dobrze, że robali nie trzeba odmieżać ;)


Potrzebujemy:
  • opakowanie mrożonych krewetek koktajlowych (u mnie koktajlowe, obrane i podgotowane, 250g)
  • 2 ząbki czosnku
  • ok. 50g masła
  • por
  • sok i skórka z połowy cytryny
  • 1,5 szklanki białego półwytrawnego wina
  • sól, pieprz i chilli do smaku
Krewetki zlewamy zimną wodę i pozostawiamy do całkowitego rozmrożenia.

Na maśle dusimy pokrojony drobno por z przeciśniętymi ząbkami czosnku. Po ok. 5min. dodajemy krewetki, podsmażamy dosłownie 2 min. i wlewamy wino. Całość smażymy jeszcze 2-3 min. na koniec doprawiając solą, pieprzem i chilli oraz skrapiając sokiem z cytryny.

Podajemy z bagietką z masłem czosnkowym. Tym razem modlimy się, aby druga osoba krewetek nie lubiła i zostało więcej dla Was.- Ja miałam pecha...:)


A teraz do pracy Rodacy!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...