Wczoraj po raz kolejny- chyba już setny oglądałam Dirty Dancing. Mąż pod koniec nie wytrzymał i przysnął...
A ja, choć wiem, że film nie cieszy się powodzeniem u krytyków, to go uwielbiam. Choć wiem, że film ckliwy, to z radością spędzam każdą minutę przed tv z pilotem w ręku, co chwila robiąc głośniej. Mówcie i piszcie co chcecie. Oficjalnie i dumnie przyznaję- jestem mega fanką Dirty Dancing, a gdy widzę scenę, kiedy Babe ćwiczy na schodach sama robię "ramę" i udaję, że tańczę :D
A wracając do jedzenia.
Sałatka została przygotowana, jako towarzystwo dla grillowanej karkówki. Spróbowałam i byłam stracona! Na kolacje musiała być powtórka. Pyszna słodko-słona sałatka z winegret w wersji z żurawiną. Spróbujcie koniecznie!
Składniki na porcje dla 2 osób:
- 2 garście roszponki
- 2 krążki ananasa (u mnie świeży)
- 4 plasterki oscypka
+ winegret żurawinowy:
- 2 łyżki konfitury żurawinowej
- łyżka octu winnego
- łyżka oliwy
- świeżo zmielony pieprz
- 1/2 łyżeczki cukru
Zaczynamy od przygotowania winegret i dokładnego połączenia wszystkich składników. Z tego przepisu sos będzie dość gęsty. Jeżeli wolicie rzadszy, to dolejcie oliwy i octu, ewentualnie odrobinę wody.
Roszponkę dokładnie myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i wykładamy na talerze. Patelnie grillową rozgrzewamy i grillujemy krążki ananasa dosłownie po 2 minuty z każdej strony. Ananasy kładziemy na talerzach z roszponką.
Na koniec grillujemy plastry oscypka i układamy na krążkach ananasa. Całość polewamy odrobiną żurawinowego winegret.
A na koniec scena, o której była mowa we wstępie :)
Kto zna, kto lubi?
Ściskam!