Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania masło orzechowe, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania masło orzechowe, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 marca 2015

Sernik bananowy z masłem orzechowym

Mogłabym tak w kółko. Zapewne nie jestem obiektywna jeżeli mowa o sernikach bo sama łapię się na tym, że co sernik, to uważam że jest lepszy.

Nie wiem, który jest ten NAJ, ale mam sentyment do tych babcinych- na kakaowym spodzie z kruszonką, który zawsze robiła babcia Irenka, oraz ten, który robiła moja druga już nieżyjąca babcia. Ten drugi był z ziemniakami i niestety sam przepis odszedł wraz z babcią. W internecie jest wiele przepisów na serniki z dodatkiem gotowanych ziemniaków, ale jakoś nie mam odwagi go upiec. To nie będzie to samo...

Tym razem wykorzystałam przejrzałe banany i resztę masła orzechowego z dna słoika. Jak myślicie, jaki wyszedł sernik? Dla tych, co kochają serniki powiem jedno- WYBORNIE! Taki jest właśnie ten sernik. Wyczuwalny aromat bananów, kawałki orzechów i cudna kremowa konsystencja. Na Wielkanoc chyba go powtórzę. :)


poniedziałek, 21 lipca 2014

Lody snickers

Wróciłam. Po dwóch tygodniach smakowania, opalania, zwiedzania i idealnego byczenia się czas wracać do pracy. Przyznaję, że nie tęskniłam. Wręcz przeciwnie! Wolałabym nadal smarować się kremami z filtrem i moczyć nogi w Morzu Śródziemnym. Nawet dałabym się poparzyć Hiszpańskim meduzom ;) 

Wolałabym również zajadać te smaczne lody. Mega słodkie i kaloryczne. Śmietana, żółtka jaj i masło orzechowe spowodowały, że lody miały idealnie kremową konsystencję. To mój obecny numer jeden! I mimo, że miłością ogromną darzę lody Calypso, które już zawsze będą kojarzyć mi się z moim dzieciństwem i nabijaniem lodów na drewniane patyczki, to i tak lody snickers je przebijają!

A jakie są Wasze ulubione smaki lodów?


niedziela, 21 lipca 2013

Lody czekoladowe z masłem orzechowym

Pewne 3 Panie będące świadkami mego zachwytu, euforii i wniebowzięcia spowodowanego smakiem lodów z Cupcake corner bakery mogły się spodziewać, że spróbuję je zrobić w domu. Czy mi się udało? Nie sądzę! Tamte miały "to coś". Może ciut inne składniki, proporcje? Nie wiem. Na pewno były jedzone w wyśmienitym towarzystwie i zapewne dlatego tak się przy nich rozpływałam. ;)

Od razu pędzę z informacją, że moim lodom oprócz dość istotnego krakowskiego towarzystwa nic nie brakuje, a dokładniej brakowało, bo szybko zniknęły.

Lody są baaaaaaaaaaaaaaaaardzo czekoladowe i sycące. Dosyć wyraźnie było czuć również masło orzechowe. Jeżeli nie jesteście ich zwolennikiem to dodajcie połowę mniej, lub po prostu pomińcie. Dla mnie orzechy są tu kluczowe ;)


Składniki:
  • 2 szklanki kremówki 36%
  • szklanka pełnotłustego mleka
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki cukru
  • 2 żółtka
  • 4 łyżki masła orzechowego, np. z TEGO przepisu
  • 2 łyżki masła czekoladowego (opcjonalnie)
Mleko wlewamy do garnuszka i podgrzewamy. Dorzucamy do niego połamaną tabliczkę czekolady i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Ściągamy z ognia.

Żółtka miksujemy na puch z cukrem. Powoli dodajemy do nich gorące mleko z czekoladą i energicznie mieszamy, aby żółtko się nie ścięło.

Całość ponownie przelewamy do garnuszka i podgrzewamy, ale nie doprowadzamy do wrzenia. Ściągamy z ognia, wlewamy kremówkę, dokładnie mieszamy i po wystudzeniu wkładamy do lodówki do wystudzenia.

Jeżeli posiadamy maszynę do domowego wyrobu lodów, to wlewamy masę do włączonej maszyny, dodajemy masło orzechowe oraz opcjonalnie masło czekoladowe. Dalej kręcimy i czekamy aż lody nabiorą odpowiedniej konsystencji.- Tym razem ponieważ lody zawierały dużo tłuszczy, szybko uzyskały kremową konsystencję.

Jeżeli maszynki nie posiadamy, to przelewamy lody do pojemnika, wkładamy do zamrażarki i mieszamy co 40 min. 3-4 razy, aby rozbić kryształki lodu.

Smacznego czeko-lodo-orzecho maniacy!

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Sernik z masłem orzechowym i "Marchewką, czy kijem?"

...Czyli jak zatrzymać motyle?


To akcja, która ma na celu wyłonienie sposobów blogerów na zatrzymanie przy sobie drugich połówek. Więcej o akcji pisałam tu. Zerknijcie i podajcie swoje sposoby- macie czas do niedzieli :)

W pierwszej chwili, jak ustaliłyśmy z Justyną i Gosią nazwę akcji pisnęłam z radochy. Takiej prawdziwej radochy! Sebastian pokiwał głową, wywrócił oczami i głośno westchnął...Dosadnie dał mi do zrozumienia, że za bardzo ekscytuje się ostatnio sprawami związanymi z blogiem- może ma racje?

Po kilku minutach zaczęłam rozmyślać, jaki jest sposób na mojego męża. Czy taki w ogóle istnieje? Czy umiejętnie go wykorzystuje? Hmmm, zacznijmy od początku....

Zieleniec, Styczeń 2008

Znajduje się na górze stoku. Mój pierwszy raz z nartami na nogach i pierwszy w życiu kac gigant.
Koleżanka Kasia szturcha mnie ochoczo, żebym zjechała, a ja obolała, przerażona i jednocześnie zrezygnowana siadam tyłkiem na mokrym śniegu. 

Biorę śnieg w rękawice, zbijam w kulę i rzucam przed siebie raczej od niechcenia. Kula trafia w przystojniaka...upssss! To był nasz początek.
Bardziej chyba przypomina to kij, niż marchewkę, prawda?

Od razu pędzę z wytłumaczeniem, że ww. kulki śnieżne na męża już nie działają. Z patelnią nie próbowałam, z wałkiem też nie! Nie musiałam i jestem pewna, że na dłuższą metę takie metody nie podziałają na nikogo.

W końcu jak można zatrzymać przy sobie kogoś grożąc cały czas palcem? Czy wtedy my sami bylibyśmy szczęśliwi?

U mojego męża sprawdzają się proste rzeczy. Wręcz banalne! 

Podaję przepis na zachowanie przy sobie mojego męża idealnego:
  • spora garść szczerości
  • szczypta humoru 
  • ochota do wspólnego sobotniego sprzątania
  • wieczorne tulanie
  • schabowy lub panierowana pierś z kurczaka z frytkami raz w tygodniu
  • jajka na twardo na każdej imprezie
  • obowiązkowo zmieniony głos żony z "dorosłego" na "milusiński" każdego wieczoru
  • 4ro- pak piwa co piątek w lodówce

Proste? No ba!
I najważniejsze, że się sprawdza!- Przynajmniej u mnie ;)

A raz na kilka dni dodatkowo próbuję "przekupić" męża odrobiną słodyczy. I tu zaczynają się schody...
Babki są suche, pierniczki twarde. Serniki zazwyczaj ciężkie, babka gotowana za wysoka, ciasteczka twarde.

Mąż tak samo, jak miłość do prostych dań mięsnych, pielęgnuje zauroczenie i chyba tradycję do "starych" i prostych ciast, np: biszkopt z kremem, galaretką i owocami, ciasto marchewkowe, jabłecznik, czy sernik "Babci Irenki". Jest też miejsce w Jego sercu na deser z mascarpone i malinami, ale na to będzie osobny wpis.

Jak widzicie moje sposoby są sprawdzone na TYM przykładzie. Nie wiem, jak zadziała na resztę. Jestem jedynie pewna, że KIJ możemy wsadzić w mrowisko i uciekać gdzie pieprz rośnie, a marchewkę pielęgnować i korzystać z jej dobroczynnych składników...

A teraz w kooońcu przepis na sernik z masłem orzechowym. Może nie jest dla mojego męża tak atrakcyjny i smakowity, jak schabowy ale to taka mała podpowiedź co na mnie podziała, gdyby ktoś się zastanawiał? :)


Składniki na małą okrągłą blaszkę
na spód:
  • 150g ciastek zbożowych (u mnie San)
  • 50g orzechów ziemnych, niesolonych
  • 100g masła
Ciastka blendujemy na mąkę i dodajemy do nich posiekany orzechy ziemne. Masło rozpuszczamy w rondelku i łączymy z ciastkami i orzeszkami.

Na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę i obłożoną dodatkowo z zewnątrz folią aluminiową wykładamy ciasto, dokładnie wyrównujemy i wkładamy do lodówki.

na masę serową:
  • 500g twarogu (użyłam prawdziwego twarogu Mlekovita bez dodatku śmietanki, zmielonego)
  • 5 łyżek masła orzechowego (użyłam własnej roboty solonego masła orzechowego)
  • 1/3 szklanki cukru
  • 4 jajka
  • 1/2 opakowania budyniu waniliowego
+ 50g orzechów ziemnych do przybrania
Żółtka jaj ucieramy z cukrem na gładką, puszystą masę i dodajemy do zmielonego twarogu. Następnie dokładamy masło orzechowe i proszek budyniowy.

Białka jaj ubijamy na sztywno ze szczyptą soli i wykładamy do masy serowej. Całość delikatnie mieszamy za pomocą łyżki.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, a na dno układamy naczynie z wrzącą wodą.

Wkładamy ciasto do piekarnika na 10min do temperatury 180 stopni. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 150 stopni, ciasto przykrywamy folią aluminiową i dalej pieczemy przez 60min.

Po godzinie, wyłączmy piekarnik, ściągamy folią z góry i pozostawiamy sernik do ostygnięcia przy uchylonych drzwiczkach.

Po całkowitym ostygnięciu sernik dekorujemy rozpuszczoną w kąpieli wodnej białą czekolada i posiekanymi orzechami ziemnymi.

Sernik chłodzimy w lodówce min. 2-3 godziny, jednak najlepszy jest po chłodzeniu przez całą noc.

 
No to jak jest z Waszymi kijami i marchewkami? Może na kogoś podziałałby mój sernik? :D

Ps. A tu nasze pierwsze wspólne zdjęcie :)


niedziela, 28 kwietnia 2013

Solone masło orzechowe

Podczas mojego dzieciństwa całkowicie niedostępny rarytas. W tamtych czasach o maśle orzechowym dowiedziałam się wyłącznie z telewizji w późnej podstawówce, jak pojawiła się telewizja kablowa. Wcześniej o nim nie słyszałam, nie widziałam i niestety nie próbowałam.


W serialach dla młodzieży zawsze podawane z bananem- nie wiem czemu, bo w tej wersji kompletnie mi nie smakuje...

Natomiast zamiast masła orzechowego było dostępne inne cudeńko, które wywoływało u mnie szybsze bicie serca i ślinotok- masło czekoladowo- orzechowe z wiewiórką! To było coś! Mój dziadek z pewnością skomentowałby, że owe masło "miało wszystkie masła pod sobą, a te najlepsze jeszcze też pod sobą". Takiego określenia u mnie w rodzinie przebić już nie było można...I ja się z tym całkiem zgadzam. To masło było wyjątkowe...

A teraz moje masło orzechowe w wersji słonej z odrobiną sezamu.

Składniki na słoik po dżemie:
  • 400g niesolonych orzeszków ziemnych (waga po obraniu)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • łyżka oleju sezamowego*
  • łyżeczka nasion sezamu
* Można pominąć lub zastąpić oliwą, bądź większą ilością sezamu.

Ok. 50g orzeszków wrzucamy do blendera i rozdrabiamy na małe kawałki- nie na gładką pastę i odkładamy na bok.

Pozostałe orzeszki blendujemy na gładką masę z solą, olejem sezamowym i nasionami sezamu.

Na koniec do gładkiej pasty dorzucamy 50g drobno zblendowanych orzeszków i całość mieszamy.
Masło przekładamy do słoiczka i przechowujemy w lodówce. Ze względu na dużą ilość oleju ( z orzechów i sezamu), masło dość długo utrzymuje świeżość. Moim zdaniem spokojnie 3-4 tygodnie.


A już jutro moja odpowiedź na:


Ściskam Was tak mocno, jak Pan Paluch Panią Paluchową! :)

sobota, 10 listopada 2012

Ciasteczka orzechowe z czekoladą i żurawiną

Chciałam wykończyć masło orzechowe, ale jednak się nie udało.- Na spodzie słoiczka zostało jeszcze coś na "czarną godzinę" ;)
W każdym razie ciastka robiłam na bazie własnego masła orzechowego. Dodałam kropelki czekoladowe i suszoną żurawinę. Ciastka wyszły super! Chrupiące z zewnątrz, a w środku miękkie. Z podanych poniżej składników wyszło ok. 30 sztuk ciut większych niż standardowe "pieguski".


Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • szklanka otrębów owsianych
  • 0,5 szklanki białego cukru
  • 0,5 szklanki cukru trzcinowego
  • płaska łyżka sody
  • 120g roztopionego masła
  • 40g nugatu
  • 2 jajka
  • 50g żurawiny
  • 50g czekoladowych kropelek
  • 200g masła orzechowego
Wszystkie składniki  łączymy ze sobą.- Jedynie kropelki czekoladowe dodajemy na końcu, aby gorące masło ich nie roztopiło. Wyrabiamy ciasto do połączenia się składników.
Piekarnik nagrzewamy do 150stopni. Na wyłożonej papierem blasze układamy uformowane w kulki i spłaszczone ciasteczka. Pieczemy ok 15 min do zrumienienia. Studzimy na kratce.


Buzia!




sobota, 13 października 2012

Muffiny z masłem orzechowym i nugatem

Pachnące, orzechowe, chyba świąteczne...


Do ich zrobienia wykorzystałam swoje masło orzechowe. Zmodyfikowałam lekko przepis Nigelli Lawson. Pozmieniałam trochę proporcje i zamiast snickersów dodałam nugat kupiony przypadkiem w Estonii. Szukałam podobnego na allegro, ale nie znalazłam. Szkoda! Może Wy wiecie, gdzie można coś takiego dostać? Jest u nas w sklepach???

Składniki na 12 muffinów:
  • 300g mąki pszennej
  • 100g cukru (u mnie pół na pół biały z brązowym)
  • 1,5 łyżki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3 spore łyżki masła orzechowego
  • 60g stopionego masła
  • duże jajko
  • 175ml mleka
  • 40g pokrojonego w kostkę nugatu
Wymieszałam łyżką mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Dodałam masło orzechowe i mieszałam do uzyskania konstystencji ciasta na kruszonkę. Następnie wlałam roztopione masło, mleko i wbiłam jajko. Większość nugatu wsypałam do ciasta i mieszałam całość. Pozostawiłam ciasto z delikatnymi grudkami.
Papilotki napełniłam do 3/4 wysokości i piekłam ok. 22 min. w 180 stopniach.

Po ostygnięciu polałam kuwerturą, a potem jadłam i jadłam i jadłam....:)





Ps. A tu wspomniany nugat

czwartek, 11 października 2012

Masło orzechowe

Zobaczyłam przepis u Karmel na "Ciastka z masłem orzechowym" i przyznaję- pozazdrościłam tego własnoręcznie przygotowanego.

Masło miałam zrobić w weekend, ale dostałam lenia i jakoś tak wszystko przesunęło się w czasie.
Karmel dodała jedynie sól do zmielonych orzechów. Ja musiałam dodać jednak trochę oliwy, bo masło było "suche".


Składniki na 2 średnie słoiczki:
  • 0,6kg orzechów ziemnych
  • łyżeczka soli
  • ok. 4 łyżek oliwy
Orzechy zmieliłam za pomocą blendera. Dodałam oliwę, sól i dokładnie wymieszałam.
Nie mogę się doczekać ciasta z masłem orzechowym.... :D

A Wy, do czego używacie takie masło?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...