sobota, 11 maja 2013

Surówka z selera z żurawiną i orzechami

Gdzie się podziały tamte surówki
gdzie te mizerie, gdzie sałaty?
Gdzie się podziały kiszone kapusty
Tamtych pysznych, wspaniałych lat?

Jeszcze pamiętam te dni, kiedy na obiad, na oddzielnym talerzyku, lub miseczce dostawałam mizerię z ogórków zerwanych na działce. Na kolację jadłam chleb posmarowany grubo masłem, ze świeżutkim, również działkowym pomidorkiem i poszatkowaną cebulką.

Do ryby jadało się surówkę z kiszonej kapusty z marchewką, a u babci ogromne liście sałaty ze śmietaną, którą ściekała po brodzie. 

Całość wieńczyła marchewka z groszkiem podana z panierowanym kotletem schabowym. To były czasy!

Jak to się stało, że teraz o takie rarytasy tak trudno? Na stołach goszczą sałatki greckie, gyros, cykoria, mix sałat...Nie lubimy już starych, dobrych smaków?

U mnie w domu ostatnio powrót do "pierwotnych" smaków i powiem Wam, że oderwać się od nich nie mogę! 

Przedstawiam Wam moją wersję surówki z selera, która podbiła moje i Sebastiana serce :)


Składniki na 2 porcje:
  • duży seler
  • twarde i słodkie jabłko
  • pół garści suszonej żurawiny
  • pół garści orzechów włoskich
  • 150g jogurtu naturalnego
  • sok z ok. 1/3 cytryny
  • pół łyżeczki cukru
Seler myjemy, obieramy i ścieramy na dużych oczkach. Do selera ścieramy również obrane jabłko i skrapiamy sokiem z cytryny, aby jabłko nie ściemniało.

Jogurt naturalny mieszamy z cukrem i zalewamy nim seler z jabłkiem. 

Na koniec dorzucamy do surówki suszoną żurawinę i posiekane orzechy włoskie.


Viola!

Miłego weekendu!

27 komentarzy:

  1. świetna surówka! ja też pamiętam, jak kiedyś do każdego obiadu były warzywka prosto z ogrodu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę tym, co mają swoje ogródki i działki!

      Usuń
  2. fajna!
    a gdzie się podziała kapusta z curry? widziałam przelotem i chciałam się bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja bym chciała zobaczyć kapustę z curry?

      Usuń
    2. Jeszcze będzie :D Może jutro?

      Usuń
  3. uwielbiam te tradycyjne sałatki więc często do nich wracam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyznaję, że o nich zapomniałam. Teraz powolutku, małymi kroczkami wracam do tych smaków i pukam się w głowę, czemu wcześniej tego nie zrobiłam :)

      Usuń
  4. Mniamuśna ta sałatka :) A staromodne surówki uwielbiamy i jadamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, zaraz wyjdzie, że to tylko ja taka niedojda i surówek nie jadałam :(

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. U Ciebie pewnie pojawiają się takie suróweczki, co? Wiem, że kotki lubią śmietanę, więc podejrzewam że się nią dzielisz ;)

      Usuń
  6. Zupełnie mnie to nie dziwi, że ta surówka podbiła Wasze serca, bo uwielbiam seler!
    A powrót do dawnych samków bardzo Ci się chwali. też do nich powracam od czasu do czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seler jest boski! Dziś zrobiłam jeszcze krem z selera i jestem wniebowzięta!

      Usuń
  7. U mnie w domu bardzo często robimy te "stare" surówki, po prostu bardzo je wszyscy lubią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię. Dziwi mnie jedynie fakt, że ja o nich zapomniałam...

      Usuń
  8. Oj, zgadzam się z Tobą... klasyki zostały wyparte przez bardziej nowoczesne odpowiedniki:( Na szczęście moja rodzinka gustuje wyłącznie w tych starych wersjach dzięki temu porządna porcja witamin nam nie umyka:) Twoja sałatka z selerem podbiła moje serce (jak wszystko, co selerowe;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że nie lubię sałatki greckiej, bo bym skłamała, ale na prawdę się zastanawiam jak to się stało, że w ciągu ostatnich kilku lat nie miałam w ustach surówki np. z marchewki...achhh czas to nadrobić!

      Usuń
  9. Ja jestem tradycjonalistką i wolę te surówki dawniejsze, choć tych nowości spróbuję:) Seler z orzechami i żurawiną to raczej ta "nowsza" sałatka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz trochę racji. Raczej żurawina nie było jeszcze kilkanaście lat temu tak dostępna. Ale trochę oszukiwać mogę, nie? :)

      Usuń
  10. Surówka to faktycznie taki must have podczas tradycyjnego obiadu. Dzisiaj byłam na przyjęciu komunijnym i najadłam się surówek za 3 ostatnie lata;) moja ulubiona to marchewka z mandarynką i śmietaną :) mniom, mniom, ale również bardzo lubię połączenie selera, rodzynek i jabłka także przy najbliższej okazji na opolskim stole zagości Twoja wersja surówki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzieś na pewno są tamte surówki, ale dziś jest tyle owoców, nieznane przyprawy - człowiek kombinuje i tworzy inne surówki, ale równie smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dodaję do tej sałatki z selera rodzynki ... z żurawiną musi być pyszna - bardziej wyrazista w smaku ...

    OdpowiedzUsuń
  13. W moim rodzinnym domu nie robiło się surowek z selera:). Twoją zrobiłam z ciekawości. Pominęłam cukier, żurawinę zamieniłam na rodzynki, a orzechy na laskowe (bo akurat żurawiny i włoskich nie miałam). Surówka jest po prostu genialna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę ze smakowała. U mnie w domu zazwyczaj wlasnie była wersja z rodzynkami ;)

      Usuń

Wystąpił błąd w tym gadżecie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...