piątek, 18 kwietnia 2014

Wesołych!


Kochani,

Życzę Wam CZASU dla siebie i swoich bliskich, PYSZNOŚCI na stole i samej POZYTYWNEJ energii w nadchodzącą Wielkanoc.

Smacznych jaj, wolnych zajączków i mokrych girek!
Ściskam Was gorąco!

piątek, 11 kwietnia 2014

Jaja faszerowane pastą z suszonych pomidorów

Lubię Święta z wielu powodów. Zazwyczaj są to dni wolne od pracy, kiedy spotyka się z rodziną przy stole i na moment zwalnia.

Porównując te najpopularniejsze zawsze wolałam Boże Narodzenie od Wielkanocy i tak zostało mi do dnia dzisiejszego. Aura za oknem jakoś bardziej magiczna jest w zimę- choć biorąc pod uwagę zeszłoroczną Wielkanoc można się trochę pogubić...

Ozdoby choinkowe jakoś też bardziej do mnie przemawiają, a na żółte kuraki z plastikowymi oczami powoli patrzeć nie mogę.

Jest jednak jedna rzecz, która przemawia do mnie bardziej w Wielkanoc- jedzenie! Żurek, biała kiełbasa, mazurki, SERNIKI (my love!), chrzan, ćwikła i jajka. Dużo jajek! Caaaaaaaaałe mnóstwo! Nie wiem, jak to jest, że zawsze na kilka dni przed Wielkanocą kupuję 20-30jaj, a w samą Wielkanoc okazuje się, że jaj i tak brakuje...Jajka znikają z prędkością światła i tak samo było z jajkami faszerowanymi pastą z suszonych pomidorów. Spróbujcie sami!


sobota, 5 kwietnia 2014

Kurczak curry w mleku kokosowym

Jak sobie pomyślę o smaku odmrożonego bigosu w Nowy Rok, albo żurku podanego w okrągłym chlebie to na prawdę w takich chwilach dosyć tłusta, polska kuchnia jest dla mnie najlepsza! Czy jest tu ktoś, kto po dłuższych wakacjach za granicą (zwłaszcza w krajach arabskich), tuż po wylądowaniu nie ma ochoty zjeść schabowego?

Do tego na podwieczorek racuchy drożdżowe i pyszna szarlotka. Uwielbiam te smaki!

Są też kraje, których kuchnia kojarzy mi się z prawdziwą sztuką. Dobór składników, aromatycznych przypraw i kolorów jest powalający!

I choć schabowego mogłabym jeść codziennie, poprawiając apetyt makaronem z pomidorami i czosnkiem, to jednak programy kulinarne z Indii uwielbiam oglądać najbardziej. Siedząc przed telewizorem próbuję bezskutecznie wciągnąć zapach, który opisują po drugiej stronie szklanego ekranu. Chwilę później robię się głodna.

Jeszcze kilka lat temu mleko kokosowe w Polsce nie było popularne, a co za tym idzie dania z jego wykorzystaniem rzadko spotykane. Całe szczęście kablówka, telewizja satelitarna, czy internet zmieniło wszystko. Globalizacja choć ma swoje minusy daje nam również możliwość smakowania tego, o czym nie wiedzieliśmy 10lat temu.

Pierwszego, na prawdę pysznego "Chicken Curry" jadłam w hinduskiej restauracji w Tallinie. Nieskromnie Wam powiem, że mój kurak jest równie dobry, choć zdecydowanie nie TAK OSTRRRRRRY, jak ten sprzed kilku lat.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...