niedziela, 27 lipca 2014

Jagodzianki z cynamonową kruszonką

Odkąd pamiętam przestrzegałam się przed obchodzeniem imienin. Będąc dzieckiem zawsze dziwiłam się dlaczego razem z bratem i kuzynostwem jedliśmy tort na urodziny, a pozostała część rodzina świętowała wyłącznie imieniny.

W końcu po kilku latach dowiedziałam się, że imieniny ponoć powinno się obchodzić od 18stych urodzin- co za sprzeczność! Obchodzenie imienin jest bardziej na miejscu, a tort w urodziny w moim wieku to "faux pas"....

Od dwóch lat nie przykładam uwagi zarówno do urodzin, jak i imienin, choć trzeba przyznać, że wszystkie Anki choć nawet chciałyby o imieninach zapomnieć, to otoczenie im nie pozwoli ;) O imieninach Anny wie sporo osób no i są tylko raz w roku. Teraz już "nie walczę" z imieninami i cieszę się wspólnymi chwilami z rodziną oraz okazją do zjedzenie świeżo upieczonych jagodziANEK!


poniedziałek, 21 lipca 2014

Lody snickers

Wróciłam. Po dwóch tygodniach smakowania, opalania, zwiedzania i idealnego byczenia się czas wracać do pracy. Przyznaję, że nie tęskniłam. Wręcz przeciwnie! Wolałabym nadal smarować się kremami z filtrem i moczyć nogi w Morzu Śródziemnym. Nawet dałabym się poparzyć Hiszpańskim meduzom ;) 

Wolałabym również zajadać te smaczne lody. Mega słodkie i kaloryczne. Śmietana, żółtka jaj i masło orzechowe spowodowały, że lody miały idealnie kremową konsystencję. To mój obecny numer jeden! I mimo, że miłością ogromną darzę lody Calypso, które już zawsze będą kojarzyć mi się z moim dzieciństwem i nabijaniem lodów na drewniane patyczki, to i tak lody snickers je przebijają!

A jakie są Wasze ulubione smaki lodów?


niedziela, 29 czerwca 2014

Pasztet z ciecierzycy

Wegetarianie, weganie i inni rastafarianie...To całkowicie nie moje klimaty. Nie oceniam i nie neguję wyborów innych- przynajmniej się staram. Sama lubię tofu, czy warzywa w każdej postaci, ale żeby tak mięsa, czy jaj? Jestem pewna, że mąż codziennie jadałby "u chińczyka", a rodzina zaprzestałaby wizyt na urodziny, imieniny, czy w inne okazje. :)

I choć mimo mój mąż ucieszył się z informacji, że robię pasztet to po usłyszeniu " z ciecierzycy" lekko się zdziwił, a później skrzywił. Teraz wypadałoby napisać, że później zmienił zdanie i powtarzał "kiedy znów będzie mój ulubiony pasztet"? Tak nie było, a mimo to pasztet smakował wszystkim babeczkom w pracy. W końcu babki lepiej wiedzą co dobre, prawda? :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...